Karpacz - wspomnienia z wakacji
jeśli ktoś jeszcze nie jadł najsmaczniejszych na całym świecie oscypków z pewnością powinien udać sie do Karpacza... gdyby można było wpisać sie do księgi rekordów pod tytułem kto zjadł najwięcej oscypków tego lata byłabym na 1 miejscu...:) tak tak niezapomniany smak...szczególnie tych na ciepło ale nie tylko z tym wiążą sie moje wspomnienia z wakacji z Karpacza... ten śliczny kurort górski ma naprawdę liczne miejsca które warto zobaczyć, ja już widziałam i jestem przekonana ze odwiedzę
Karpacz jeszcze wiele wiele razy! przekonałam sie ze warto...
sporo wycieczek i chwil które sprawiają ze podczas ich trwania i długi czas po nich uśmiech nie znika z twarzy:) nawet teraz gdy o tym piszę i wspominam mam przed oczami te mile miejsca.
na 2 dni przeniosłam sie nawet do Western City... to dopiero była zabawa, ubaw po pachy! Miasteczko Kowbojów, poszukiwaczy złota i ujeżdżaczy koni! Pierwszy raz w życiu doiłam krowę i rzucałam lassem, oczywiście nie wychodziło mi to jak prawdziwemu zawodowcowi i profesjonaliście ale starałam sie! podobno jak będę ćwiczyć to za rok na kolejnych wakacjach w Karpaczu będzie wychodziło mi znaczenie lepiej, no zobaczymy zobaczymy!
frajda była dla mnie również mieszcząca sie w Karpaczu kolejna górską Alpine Coaste na Kolorowej! oprócz tego ze podnosi poziom adrenaliny, obserwować można z niej naprawdę prawie cały Karpacz.
niestety nie udało mi sie wspiąć na najwyższy szczyt Sudetów czyli Śnieżkę, ale obiecałam sobie ze za rok tego dokonam!

Podobne wpisy: