Rewal - Rewal - wygrany pobyt.
Do Rewala przyjeżdżali moi dziadkowie, przyjeżdżali moi rodzice, a teraz przyjeżdżam i ja ze swoją rodziną. Co roku wchodzę na stronę www.
Rewal.pl i wyszukuję nowego miejsca kwaterunku. Nieraz sprzeczałem się z żoną, która nienawidzi wprost nieznanego i podejrzewa, że kiedyś się natniemy. Jak dotąd w Rewalu wszystkie kwatery okazały się jednak świetne i odpukać nie zrezygnuję z mojego zwyczaju. Najbardziej utkwiło nam wszystkim w pamięci lato, gdy na plaży odbywały się zawody w budowaniu różnych rzeczy z piasku. Tworzywo było jedno, było go wśród, a trzeba było tylko inwencji własnej i pomyślunku, by wygrać fajną nagrodę. Gratka była nie lada, bo chodziło o dwutygodniowy pobyt dla czteroosobowej rodziny w przyszłym roku w najekskluzywniejszym hotelu jakim Rewal dysponuje. Wśród tych najprzeróżniejszych zamków, latarni morskich, jakichś strowrów zwierząt, to właśnie nasz statek z najprawdziwszym omasztowaniem z patyków i żaglami z nylonowych worków zdobył pierwsze miejsce. Pierwszy i jedyny raz nie szukałem w internecie kwatery.
Podobne wpisy: